5 badań, które warto wykonać, jeśli nie możesz zajść w ciążę

5 badań, które warto wykonać, jeśli nie możesz zajść w ciążę

Od kilkunastu miesięcy każda miesiączka wywołuje u Ciebie poczucie zawodu? Spokojnie, to jeszcze nie powód do paniki. Warto jednak zdiagnozować, dlaczego nie zachodzisz w ciążę.
Kilka nieinwazyjnych badań pozwala m.in. ocenić anatomię narządów rodnych, działanie układu hormonalnego, a także wykluczyć zakażenia bakteryjne, które także mogą mieć wpływ na płodność. Pamiętaj, że problem niepłodności w równym stopniu dotyczy kobiet i mężczyzn, dlatego badaniom powinna poddać się para, a nie tylko kobieta. Wizyta w specjalistycznym ośrodku to nie wyrok i wcale nie musi oznaczać skomplikowanego leczenia. Czasami wystarczy szybka diagnostyka i zastosowanie prostego leczenia, aby para mogła cieszyć się powiększeniem rodziny.

1. Test na zakażenie Chlamydią
Chlamydia trachomatis to bakteria, która występuje u wielu kobiet w obrębie narządów płciowych. Infekcja zwykle przebiega bezobjawowo, dlatego pacjentki nie podejrzewają choroby. Obecność tej bakterii w zasadzie uniemożliwia zajście w ciążę. W niektórych przypadkach zakażenie chlamydią może nieść bardziej poważne i trwałe konsekwencje. Bakteria ta bowiem sprzyja wystąpieniu stanów zapalnych jajowodów, co może prowadzić do ich zrostów. Utrata drożności jajowodów uniemożliwia z kolei komórce jajowej dotarcie do macicy i zagnieżdżenie się zarodka. Sytuacja ta, poza niepłodnością, zwiększa ryzyko wystąpienia groźnego powikłania – ciąży pozamacicznej. Bakteria jest groźna również wtedy gdy uda się zajść w ciążę – może bowiem powodować jej utratę, a także zwiększa ryzyko wcześniactwa oraz chorób u noworodka, np. wrodzonego zapalenia płuc. Chlamydia przenoszona jest drogą płciową, a na zakażenie bakterią narażone są zarówno kobiety jak i mężczyźni (dlatego antybiotykoterapia przy rozpoznaniu chlamydii musi obejmować parę). – Badanie w kierunku zakażenia Chlamydia trachomatis wykonuje się poprzez pobranie wymazu z szyjki macicy (u kobiet) lub cewki moczowej (u mężczyzn). Badanie jest nieinwazyjne i bezbolesne. Materiał do badania można pobrać w dowolnym dniu cyklu po ustąpieniu krwawienia menstruacyjnego. Warto podkreślić, że zwykłe wymazy bakteriologiczne nie wykrywają zakażenia chlamydią – wyjaśnia dr n. med. Wojciech Kolawa, specjalista ginekolog-położnik z Centrum Medycznego Macierzyństwo

2. Badanie USG dopochwowe
Badanie polega na wprowadzeniu do pochwy sondy. Jest bezbolesne i nieinwazyjne. Dzięki technologii ultrasonografii lekarz może obejrzeć na ekranie struktury układu rozrodczego i wykryć nieprawidłowości w budowie anatomicznej. Badanie pozwala ocenić powierzchnię, kształt, wielkość i położenie macicy oraz jajników. Podczas USG lekarz ocenia także ilość i wielkość pęcherzyków, w których zachodzi dojrzewanie komórek jajowych. Badanie jest pomocne w diagnostyce zespołu policystycznych jajników, endometriozy, mięśniaków macicy i torbieli jajników. Zastosowanie kontrastu wprowadzonego do jamy macicy pozwoli ponadto na ocenę jamy macicy – miejsca, w którym rozwija się ciąża oraz ocenę drożności jajowodów.

3. Badania hormonalne
Hormony to związki chemiczne wytwarzane przez gruczoły dokrewne. Ich zadaniem jest regulacja czynności organizmu – m.in. płodności. Istota działania układu hormonalnego to zapewnienie komunikacji pomiędzy poszczególnymi organami. W organizmie kobiety dochodzi do cyklicznych przemian, które są regulowane właśnie przez układ hormonalny. Które hormony powinna zbadać kobieta starająca się o dziecko? Przede wszystkim należy poddać ocenie poziom progesteronu, estradiolu, folikulostymuliny (FSH) i hormonu luteinizującego (LH) – hormony te odpowiadają za dojrzewanie komórki jajowej i za wyzwolenie jajeczkowania, a w rezultacie za zajście i utrzymanie ciąży. Ponieważ hormony te ulegają cyklicznym zmianom stężenia w trakcie cyklu, moment, w ktorym należy wykonać badanie, nie jest przypadkowy. Standardem dla oceny FSH, LH i Estradiolu jest okres między 2 a 4 dniem cyklu, natomiast progesteron powinien być oceniany w II fazie cyklu – tłumaczy dr n. med. Wojciech Kolawa,specjalista ginekolog-położnik z Centrum Medycznego Macierzyństwo. Dodatkowo w badaniach hormonalnych istotna będzie również ocena prolaktyny, której nadmiar może zaburzać owulację. Należy także zbadać funkcje tarczycy (TSH) oraz poziom testosteron. Ten ostatni to męski hormon płciowy. W niewielkim stężeniu występuje także u kobiet, ale odstępstwa od normy, np. większe stężenie testosteronu, może u kobiety wywoływać niepłodność.

4. AMH
Badanie pozwala ocenić tzw. rezerwę jajnikową. Kiedy dziewczynka przychodzi na świat, w jej jajnikach znajdują się już wszystkie komórki jajowe, które będą mogły być wykorzystane w trakcie całego jej życia. Liczbę komórek jajowych szacuje się na ok. 400 000. Wraz z wiekiem zmniejsza się ilość komórek jajowych w jajnikach. Niski poziom AMH (<1,5 ng/ml) może oznaczać, że zajście w ciążę może być utrudnione, z kolei zbyt wysoki (powyżej 4,5 ng/ml) poziom może świadczyć o zespole policystycznych jajników, w którym również paradoksalnie trudniejsze jest uzyskanie ciąży.

5. Seminogram – badanie nasienia
To podstawowe i nieinwazyjne badanie, które pozwala na wstępną, ogólną ocenę płodności mężczyzny. Mężczyzna musi oddać próbkę do specjalnego pojemnika. Laboratoryjna analiza seminologiczna polega na ocenie koncentracji, ruchliwości, żywotności i budowy morfologicznej plemników oraz ocenie płynu nasiennego. Niestety tylko świeże nasienie nadaje się do badania, co oznacza, że pacjent powinien oddać próbkę na miejscu (w klinice, gdzie przeprowadzane jest badanie). Sytuacja ta dla wielu mężczyzn może być bardzo krępująca. Specjalistyczne kliniki leczenia niepłodności zwykle stwarzają dyskretne i komfortowe warunki, aby zminimalizować stres. Pocieszającym dla panów powinien być jednak fakt, że seminogram pozwoli na określenie parametrów nasienia, pozwoli wskazać potrzebę dalszej diagnostyki płodności bądź potwierdzić konieczność podjęcia leczenia.